Gdzie na weekend w Bieszczady?

Samochodowy szlak Bieszczady wg Barnaby. Pk 17 Polańczyk

Atrakcje Bieszczad: Polańczyk

Z czego wynika fenomen Polańczyka? Na to pytanie ciężko odpowiedzieć.

Dojazd do Polańczyka:

Jadąc z Górzanki, trzeba dojechać do skrzyżowania i skręcić w lewo. Polańczyk nie jest nawigacyjnie trudnym miejscem, wiec nie ma co tu się przesadnie rozpisywać.

Punkt widokowy w Polańczyku- oczywista atrakcja w nieoczywistym miejscu

Samochodowy szlak Bieszczady wg Barnaby. Pk 17 Polańczyk- punkt widokowy

Na głównej krzyżówce Polańczyka należy skręcić w dół, do części zdrojowej. Tuż za skrzyżowaniem po prawej stronie jest parking, a od niego odchodzi niemrawa betonka na punkt widokowy. W sezonie nie mam odwagi, ale w mniej zatłoczone turystami dni walę na sam punkt widokowy autem.

Punkt widokowy jest jeden z lepszych jeśli chodzi o Zalew Soliński. Z resztą nie tylko ja doceniłem to miejsce. Swoje oko na świat ma tu też TVN, często transmitowane są stąd prognozy pogody. Widok z jednej strony zaczyna się zaporą na Solinie, z drugiej kończy Suliłą i bliższymi górami. Pośrodku mamy supernowy widok na najwyższe partie Bieszczad- o ile jest pogoda :) Według mnie, najciekawszy widok jest na sam zalew, widać wyraźnie wyspy, liczne fiordy. 

Polecam to miejsce absolutnie wszystkim, ponieważ bardzo łatwo się tu dostać, trasę można pokonać autem albo pieszo niewymagającym spacerkiem, no a sam widok warty jest tych kilku chwil postoju.

Cafe Stanica- Kawiarnia w Polańczyku

Samochodowy szlak Bieszczady wg Barnaby. Pk 17 Polańczyk- Cafe Stanica u Pana Leszka

W Bieszczadach punktów widokowych jest sporo, ale drugiej takiej kawiarni jak Cafe Stanica nie znajdziesz! 

Przyzwoitą kawę, za to w kapitalnej oprawie serwuje pan Leszek w Polańczyku. Często nie zgadzam się z gospodarzem, niemniej jednak grzeczność pana Leszka i fach lub może lepiej pasja związana z kawą to atuty, których nie sposób podważyć. Kultury i manier mogliby się tu uczyć kelnerzy z najlepszych lokali. (fragment przewodnika „Nieodkryte Bieszczady istnieją naprawdę”)

To dość dziwne w sumie, bo osobiście nie lubię Polańczyka. To miejscowość pełna niezdecydowanych turystów. Ludzie ci kręcą się przy straganach pełnych tandety blokując chodniki, snują się po ulicach utrudniając przejazd autem, a na domiar złego, miejscowi robią przy tym sporo szumu, wabiąc kuracjuszy do wydania mamony. Nie odnajduję się w takich miejscach i tu z ratunkiem przychodzi Pan Leszek i jego Stanica. Miejsce schowane w podwórzu, z dala od gwaru. Pan Leszek oferuje spokój, dobrą kawę, pierwszorzędne maniery przy obsłudze (ale także i w prywatnym kontakcie) a także absolutnie obłędną oprawę muzyczną. 

Samochodowy szlak Bieszczady wg Barnaby. Pk 17 Polańczyk- Cafe Stanica

Uwielbiam to miejsce! Z perspektywy całodniowej wycieczki jest to fantastyczna okazja do chwili odpoczynku, wypicia kawy i nabrania sił do dalszej wyprawy. Z moimi wycieczkami po Bieszczadach często docieram w to miejsce w porze obiadowej a turyści do kawy fundują sobie tutaj przepyszne desery! Wiadomo, nie samym chlebem człowiek żyje!