Odwiedzanie strony przewodnika po Bieszczadach jest zabezpieczone i certyfikowane SSL (secure socket layer).

Starania o certyfikat podjąłem już spory czas temu. Aby iść z duchem czasu, byłem zmuszony odejść od dotychczasowego operatora serwera. Plany były takie, aby już na początku grudnia 2017 r. umożliwić czytelnikom bezpieczne surfowanie po stronie z bieszczadzkim przewodnikiem. Udało się dopiero kilka tygodni później. Strona Wydawnictwa Leśne Oko jest szyfrowana!

Dlaczego szyfrowanie na stronie z przewodnikiem jest ważne?

Pytanie należałoby zadać szerzej: „Dlaczego szyfrowanie jest ważne?”, „Dlaczego w ogóle prywatność jest ważna?” Mniej więcej z tych samych powodów, dla których w Bieszczadach szukamy odosobnienia i spokojnego miejsca na grilla, piwo czy amory. Chodzi o swobodę. Pozwoliłem sobie rozpisać się nieco na temat bezpieczeństwa i prywatności w internecie, ponieważ SSL na stronie jest według mnie dużym krokiem naprzód w kontakcie z Czytelnikami. To trochę jak gościna w Bieszczadach. Kiedy wracamy z wycieczki z przewodnikiem, zostawiamy ubłocone buty w progu, a wnętrze agroturystyki jest ciepłe, suche, zapewnia nam możliwość odpoczynku, a gospodarz gwarantuje poczucie bezpieczeństwa.

Zmiana bieszczadzkiego przewodnika, czy tylko strony?

W teorii, szyfrowanie strony wydawnictwa nie zmienia nic. Bieszczadzki przewodnik opisany jest w ten sam sposób, ma tę samą okładkę. W praktyce, chcący poznać przewodnik po Bieszczadach, mają zapewnione poczucie prywatności. Przeglądając stronę Wydawnictwa Leśne Oko, nie zostaną przechwycone żadne dane przechowywane w Twojej przeglądarce.